niedziela, 17 lipca 2016

Naukowcy odkryli, że po śmierci ciała, wciąż tli się w nim życie - budzą się geny!

Źródło: Internet
Najnowsze szokujące odkrycie pokazuje jak mało jeszcze wiemy o tym co dzieje się z organizmami po ich śmierci. 

Naukowcy z Uniwersytetu w Waszyngtonie udowodnili, że konkretne geny w zwłokach zwierząt i ludzi pozostają hiperaktywne przez pewien czas po śmierci. Można wyjaśnić to w ten sposób, że organizm próbuje po prostu walczyć ze śmiercią.

Śmierć postrzegana jest raczej jako koniec życia, lecz paradoksalnie jak stwierdził mikrobiolog oraz główny autor badania Peter Noble, dzięki niej możemy jeszcze więcej dowiedzieć się o życiu. Badając aktywność genów u martwych myszy i rybek zebrafish (tzw. danio pręgowane) odkryto kilkaset genów które w przypadku gryzoni były nadaktywne przez 24 godziny od śmierci, a w przypadku rybek nawet przez 4 całe dni.

Wcześniej naukowcy zaobserwowali, że nawet geny w ludzkim organizmie stają się nadaktywne przez co najmniej 12 godzin od momentu zgonu. Wiadomo o tym fakcie m.in. z badań próbek ludzkiej krwi i wątroby.

Jest to całkowicie sprzeczne z obecną definicją śmierci, która jest określana za ustanie procesów życiowych. Więc, jak geny mogą być aktywne? Cóż, mogą. I to jeszcze jak. Co ciekawe, chodzi tu o geny odpowiedzialne za system odpornościowy i zwalczanie stresu, które aktywują się w sytuacjach awaryjnych. Mowa jest również o genach które są aktywne w stadium rozwoju zarodka po czym przechodzą w stan uśpienia - i jak się okazuje, stają się znów aktywne dopiero po śmierci aby przywrócić ciało do życia.

Co istotne, aktywne stały się także niektóre geny, które warunkują rozwój nowotworów. To odkrycie może mieć już bardzo praktyczne znaczenie dla transplantologii, tłumaczy bowiem, dlaczego biorcy przeszczepów narządów od zmarłych częściej zapadają na nowotwory.
Szczegóły badania naukowcy opublikowali na razie w biologicznym serwisie biorxiv.org.
  
Naukowcy próbowali ustalić co dzieje się, gdy umieramy. Okazało się, że studiując śmierć, odnaleźli życie.


Źródło: futurismtylkonaukawyborcza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz