piątek, 27 maja 2016

Znaczenie JODU dla zachowania dobrego stanu zdrowia.

Źródło: Internet
Rośnie liczba danych, które wskazują, że cieszylibyśmy się znacznie lepszym zdrowiem i znacznie niższą częstością występowania raka i torbieli w tkance włóknistej piersi, gdyby spożywali więcej jodu. 
Spadek ilości spożywanego jodu połączony ze wzrostem konsumpcji konkurencyjnych chlorowców, fluoru i bromu zrodził epidemiczny niedobór jodu.

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych spożywają średnio 240 mikrogramów (μg) jodu dziennie, podczas gdy Japończycy ponad 12 miligramów (mg) (12 000 μg), czyli pięćdziesiąt razy więcej. Japończycy spożywają znaczne ilości wodorostów morskich, takich jak brązowe, czerwone i zielone algi. W porównaniu z roślinami lądowymi, które zawierają jedynie śladowe ilości jodu (0,001 mg/g), te morskie rośliny - zawierają znacznie więcej tej odżywczej substancji (0,5 – 8,0 mg/g). Morskie ryby i małże również zawierają jod, ale żeby uzyskać 12 mg jodu, należałoby zjeść 7-11 kg, ryb.
Porównanie zdrowotności obywateli obu krajów jest niepokojące. Częstość występowania raka piersi w Stanach Zjednoczonych jest najwyższa na świecie, podczas gdy Japonii najniższa.
Średnia długość życia w Stanach Zjednoczonych wynosi 77.85 lat i plasuje ten kraj na 49 miejscu spośród 226 zbadanych krajów. W Japonii ten wskaźnik wynosi 81.25 lat, czyli jest najwyższy wśród wszystkich uprzemysłowionych krajów i tylko trochę niższy niż u pięciu liderów - Andory, Makao, San Marino, Singapuru i Hong Kongu. Śmiertelność niemowląt w Japonii jest najniższa na świecie i wynosi 3.5 zgonów dzieci w wieku niespełna roku na 1000 żywych urodzin, czyli o połowę mniejsza niż w Stanach Zjednoczonych.
Dziś na raka piersi zapada jedna na siedem Amerykanek, podczas gdy trzydzieści lat temu, kiedy konsumpcja jodu była dwa razy wyższa niż obecnie (480 ug dziennie), tylko co dwudziesta kobieta cierpiała na raka piersi.

Jod był stosowany jako dodatek do ciasta chlebowego i każda kromka chleba zawierała go w ilości 0,1 mg. W roku 1980 piekarze zaczęli zamiast jodu stosować brom. Który konkuruje z jodem w absorpcji przez gruczoł tarczycy i inne tkanki organizmu.
30 lat temu jod byt szerzej stosowany niż obecnie również w przemyśle mleczarskim.

W rezultacie 15 procent żeńskiej populacji Stanów Zjednoczonych cierpi na umiarkowany bądź ostry niedobór jodu, co według medycznych autorytetów ma miejsce, gdy stężenie jodu w moczu jest niższe 50 ug/litr. U kobiet z wolem (widoczne, nierakowate powiększenie gruczołu tarczycy), który zawdzięczają niedoborowi jodu, rak piersi występuje trzykrotnie częściej.
Wysokiemu spożyciu jodu towarzyszu niska częstotliwość występowania raka piersi, a niskiemu wysoka.

Badania nad jodem
Laureat Nagrody Nobla, dr Albert Szent-Gyorgyi (1893-1986), lekarz, który wyizolował witaminę C, napisał: „Kiedy byłem studentem medycyny, jod w formie KI był uniwersalnym lekarstwem. Nikt nie wiedział na czym polega jego działanie, ale działał i to dobrze”.
W roku 1966 rosyjscy naukowcy wykazali, że jod łagodzi objaw torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Poddali oni 167 kobietom cierpiącym na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego jodek potasu w okresie menstruacyjnym i u 71 % wystąpił korzystny efekt leczniczy.
Następnie Ghent i współpracownicy w ramach badań, których wyniki opublikowano w roku 1993 w magazynie Canadian Journal of Surgery, dowiedli że jod łagodzi symptomy torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego u 70 % pacjentów. To doniesienie obejmuje trzy badania kliniczne - dwie serie 696 przypadków kobiet w Kanadzie leczonych różnymi rodzajami jodu i jedną serię w Seattle. Badania z Seattle przeprowadzono na 56 kobietach w Virginia Mason Clinic. Zaobserwowano, że jod zmniejsza wrażliwość, guzowatość, zwłóknienie i obrzmienie piersi oraz liczbę torbieli olbrzymich - to pięć parametrów sprawdzanych w trakcie pełnego badania piersi.
Dr Guv Abraham, były profesor położnictwa i ginekologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Amy-eles (UCLA), po przeczytaniu w roku 1997 pracy Ghenta na temat stosowania jodu w leczeniu torbieli w tkance włóknistej piersi powołał do życia "Jodowe Przedsięwzięcie". Mając swoją własną firmę Optimox Corporation produkującą roztwór Lugola w postaci tabletek, zatrudnił dwóch praktykujących lekarzy domowych - w roku 2000 dra Jorge Flechasa z Północnej Karoliny i w roku 2003 dra Davicla Brownsteina z Michigan - do przeprowadzenia klinicznych badań.
Hipoteza, którą postanowił zweryfikować, dotyczyła pełnego zapotrzebowania całego organizmu na jod wynoszącą 12,5 mg dziennie, czyli mniej więcej tyle, ile spożywają Japończycy.
Ponad 4000 pacjentów objętych tym badaniem spożywało dziennie od 12,5 do 50 mg jodu, a diabetycy do 100 mg dziennie. Badacze zauważyli, że jod rzeczywiście usuwa torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego, że pacjenci cierpiący na cukrzycę potrzebują mniej insuliny, że pacjenci z niedoczynnością tarczycy wymagają mniej intensywnego leczenia, że zanikają objawy włókniakomięśniaka i znikają migrenowe bóle głowy u cierpiących na nie osób.

Niepożądane skutki jodu (alergie, opuchnięcie ślinianek i tarczycy) zaobserwowali tylko u niespełna 1 % badanych.

Pomimo tylu badań lekarze nadal nie uważają jodu!
Większość lekarzy i chirurgów patrzy na jod z bardzo wąskiej perspektywy. Jest on dla nich środkiem odkażającym nadającym się tylko do dezynfekowania ran chirurgicznych. Niewielu z nich uważa, że tarczyca potrzebuje go do produkcji swoich hormonów. Gruczoł tarczycy potrzebuje jodu do syntetyzowania tyroksyny (T4) i trijodotvroninv (T3), hormonów regulujących metabolizm i sterujących wzrostem i rozwojem.
Uważają natomiast, że spożycie ponad 1-2 mg jodu dziennie jest przesadą i potencjalnie szkodliwe.
Tymi ekspertami od jodu są obecnie endokrynolodzy, specjaliści od tarczycy. Lekarze i chirurdzy głównego nurtu akceptują ich pogląd na jod i ignorują lub nie biorą pod uwagę badań, które dowodzą, że jod w większych ilościach daje również pozatarczycowe korzyści, w szczególności dla kobiecych piersi.

Dodatkowe właściwości jodu:
  • jod indukuje również apoptozę, czyli zaprogramowane obumieranie komórek. Proces ten odgrywa pierwszorzędną rolę w procesie wzrostu i rozwoju
  • usuwa z organizmu toksyczne chemikalia - fluorki, bromki, ołów, aluminium, rtęć i biologiczne toksyny
  • poza tarczycą i sutkami również inne tkanki są wyposażone w pompę jodową. Śluzówka żołądka, ślinianki i gruczoły sutkowe potrafią koncentrować jod niemal do takiego samego stężenia, jak tarczyca (40-krotnie większego od stężenia we krwi). Inne tkanki wyposażone w taką pompę to jajniki, grasica (siedziba adaptacyjnego układu immunologicznego), skóra, splot naczyniówkowy, w mózgu (produkujący płyn mózgowo-rdzeniowy) oraz staw, arterie i kości.
  • ludzie, którzy przyjmują jod w takich ilościach donoszą, że mają znacznie lepsze samopoczucie, że są pełni energii i mają jaśniejszy umysł. Czują, że jest im ciepło w zimnym otoczeniu, że potrzebują mniej snu, że poprawia się im cera i że mają bardziej regularne ruchu jelit.

Jak można zabezpieczyć się w zdrową formę jodu?
Płyn Lugola jest chyba obecnie najbardziej znaną i proponowaną formą nieorganicznego i nieradioaktywnego jodu. To wodny roztwór jodu i jodku potasu.
Opracował go francuski lekarz Jean Lugol w 1829 roku, jednak w Polsce preparat szerzej znany stał się dopiero w 1986 roku.
Jest łatwo dostępny i całkiem niedrogi.  Proponowana dawka to 12,5 mg. Płyn Lugola możesz kupić tutaj. Aby dostarczyć 12,5 mg jodu, należy zażywać 25 kropel dziennie.


Źródło:  NEXUS 2-2008, Dr Donald W. Miller jr Copyright C 2006-2007
Profesor chirurgii Uniwersytetu Stanu Washington Seattle, Washington, USA
dwm@u.washington.edu www.donaldmiller.com
www.LewRockwell.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz