czwartek, 12 maja 2016

Groźna bakteria w Białymstoku! Jest uodporniona na większość antybiotyków!

Źródło: Internet
Sprawa dotyczy Białegostoku. W tamtejszym szpitalach stwierdzono 22 przypadki zakażenia bakterią klebsiella pneumoniae ze szczepu New Delhi. Jest odporna na wszelkie antybiotyki, a kiedy dostanie się do układu moczowego, może zabić.

Z tą niezwykle groźną bakterią, mają problem przede wszystkim warszawskie szpitale. Niestety dotarła ona również do Białegostoku.

Co najistotniejsze, lekarze nazywają ją SUPER BAKTERIĄ, bo jest odporna na wszystkie znane antybiotyki i bardzo ciężko wyleczyć wywoływane przez nią choroby. Może być przyczyną zapalenia płuc, opon mózgowo-rdzeniowych, czy układu moczowego. Namnażanie się klebsielli pneumonii może prowadzić do sepsy, czyli ogólnoustrojowego zakażenia organizmu, które często kończy się śmiercią.
- To zwykła bakteria, która nabyła oporności na najsilniejsze, tzw. antybiotyki ostatniej szansy - mówi dr Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie profilaktyki zakażeń, konsultant szpitali w zakresie epidemiologii szpitalnej i kontroli zakażeń szpitalnych.

Według naukowców odporna na antybiotyki super bakteria przybyła do Europy z turystami medycznymi. Wielu Amerykanów i Brytyjczyków udawało się do krajów, w których opieka zdrowotna jest tańsza, by poddawać się zabiegom upiększającym.
Gen NDM-1 (New Delhi metallo-beta-laktam-1), który uodparnia bakterię na prawie wszystkie antybiotyki, pojawił się na początku w Indiach, Pakistanie i Bangladeszu, w 2012 r. wykryto go również u 50 pacjentów ze Zjednoczonego Królestwa, którzy pojechali do Indii lub Pakistanu właśnie na operacje plastyczne lub w innych celach medycznych. Pięciu z tych pacjentów zmarło na skutek infekcji bakteryjnej.

Wskazane są zachowania profilaktyczne.
Myjcie ręce - to podstawa profilaktyki - mówi Tomasz Koronkiewicz, zastępca dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego ds. medycznych, m.in. do walki z bakterią New Delhi. Podkreślają to zresztą wszyscy lekarze - ochronić przed groźną bakterią może nas przede wszystkim higiena. - Bakteria może być wszędzie: na poręczach, klamkach, na kołdrze, na kubkach - dodaje dr Koronkiewicz.

- Objawy zakażenia bakterią to gorączka, bóle w klatce piersiowej, czasami objawy gastryczne i bóle stawów. Może też być zapalenie płuc - wymienia dyrektor Koronkiewicz.

Pacjenci, u których wykryta zostanie bakteria, od razu są izolowani. Nie mogą ich odwiedzać bliscy, nie kontaktują się z innymi chorymi z danego szpitala, a personel medyczny musi zachować odpowiednie środki ostrożności.

Już cztery lata temu Timothy Walsh z Cardiff University i członkowie jego międzynarodowego zespołu pisali na łamach czasopisma „Lancet”: „Potencjał NDM-1 stania się problemem dla zdrowia publicznego na całym świecie jest duży i konieczny jest skoordynowany międzynarodowy nadzór”. 


Źródło: poranny.pl, polskatimes.pl 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz