czwartek, 3 grudnia 2015

Dlaczego marihuana jest przyszłością medycyny?

Źródło: Internet
Myślę, że ludzie muszą być poinformowani co do tego, że marihuana nie jest narkotykiem. Marihuana jest rośliną i kwiatem. Bóg umieścił ją tutaj. Jeśli On dał ją tutaj i chce by rosła, to co daje rządowi prawo mówienia, że Bóg nie ma racji?” – Willie Nelson.
Dlaczego marihuana jest niezgodna z prawem? Rośnie naturalnie na naszej planecie. Czy pomysł ustawiania natury przeciwko prawu nie wydaje się nieco… nienaturalny?” – Bill Hicks.

Przyszłość medycyny spoczywa na posiadanym przez nas fundamentalnym prawie wykorzystywania rzeczy rosnących w ziemi w sposób naturalny jako środków leczniczych. Dlaczego cannabis, stosowana przez ludzkość co najmniej od 10.000 lat dla łagodzenia cierpienia, miałaby być wykluczona spod tego prawa?
Polityka wobec konopi jest niezwykle skomplikowana, ale prawda jest prosta: ta swobodnie rosnąca roślina leczy ludzki organizm – nie wspominając o tym że zapewnia żywność, opał, odzież i schronienie, jeśli tylko pozwolimy jej wykonywać swoje przyrodzone prawo. W poprzednim artykule zbadaliśmy dziwny fakt, że organizm ludzki jest na wiele sposobów wcześniej zaprojektowany, lub jak to było, naładowane przyjmowaniem aktywnych związków konopi – kannabinoidów – dzięki jego dobrze udokumentowanemu systemowi endokannabinoidowemu.
Ale kompleks medyczno-przemysłowy w USA nie chce korzystać z tych wolno rosnących związków. Zagrażają jego samemu modelowi biznesowemu i istnieniu. To dlatego tak naturalnie synergizuje z rozrastającym się sprywatyzowanym sektorem więziennym, który ma teraz wątpliwy tytuł do najwyższego wskaźnika więźniów na świecie. 

Statystyki nie kłamią:
znacznie przewyższa jakikolwiek inny kraj. Na każdych 100.000 Amerykanów, 743 obywateli siedzi za kratkami. Obecnie populacja więzienna w Ameryce składa się z ponad 6 milionów ludzi, liczby przekraczającej liczbę więźniów przetrzymywanych w łagrach byłego Związku Sowieckiego w dowolnym momencie w jego historii”.
Jak czytamy w ostatnim artykule redakcyjnym Al-Jazeera: „Jednym z wyjaśnień rozkwitu populacji więziennej jest obowiązkowe skazanie nakładane za przestępstwa narkotykowe i postawę „ostrą wobec przestępczości”, jaka panuje od lat 1980″.
Obecnie marihuana jest na liście 1 Programu DEA. Od 1972 cannabis znajduje się na liście Programu 1 Uchwały o Kontrolowanych Substancjach, najbardziej ostro ograniczonej kategorii zarezerwowanej dla narkotyków, które „nie mają obecnie żadnego zastosowania medycznego”. Opioidy, używki, psychodeliki i kilka antydepresantów teraz są na liście substancji, które wsadzają Cię do więzienia za posiadanie ich bez recepty.
Pogląd, że marihuana nie daje „korzyści leczniczych” jest faktycznie niedorzeczny. Od niepamiętnych czasów jest używana jako panaceum („lek na wszystko”). W rzeczywistości już w 2727 r. p.n.e., o konopi pisano w chińskiej farmakopei jako o skutecznym leku, a dowody na jej stosowanie jako środka spożywczego, włókienniczego i prawdopodobnie jako środka leczącego sięgają jeszcze dalej, do 12 000 r. p.n.e.
Jeśli chodzi o zastosowania medyczne konopi, ich ”właściwości lecznicze” to określenie ważne. W rzeczywistości to jest bardzo niebezpieczne, jeśli chodzi o kompleks medyczno-przemysłowy, który ma egzekwować swój mandat FDA/FTC: wszystko co zapobiega, diagnozuje albo leczy chorobę musi być lekiem zatwierdzonym przez FDA przez prawo, tj. środki farmaceutyczne które często mają 75 lub więcej negatywnych skutków na każdy sprzedawany i zatwierdzony efekt „terapeutyczny”.
Rzeczywiście, dominujący, oparty na lekach system medyczny nawet nie przyjmuje do wiadomości zdolności samoleczenia się organizmu, wybierając pogląd, który patrzy na większość cielesnego cierpienia jako fatalistyczny, głównie genetyczny, i wynikający z zaburzeń w mechanicznym projekcie wysoce entropicznego „worka enzymów i białek zaprojektowanych na cierpienie wzdłuż trajektorii czasu.
I tak, warty co najmniej biliony dolarów rocznie przemysł stoi pomiędzy Tobą i dostępem do właściwości łagodzących choroby tej skromnej rośliny.
Jak powiedział Emerson, „chwast to zioło, którego walorów jeszcze nie odkryto”, a jeszcze, z tej definicji, marihuana nie jest chwastem, ale biorąc pod uwagę to, że została dokładnie zbadana i wykorzystywana od tysięcy lat w szerokim zakresie chorób, powinna zostać uznana i szanowana jako zioło lecznicze i żywność. Niestety, fakt, że całe zioło nie jest opatentowane jest głównym powodem tego, że wciąż walczy o uzyskanie zgody rządzących.

Spójrzmy na prawdziwe, sprawdzone, opublikowane i przeanalizowane badania – w 100% pewne, jeśli mamy się podpisać pod „opartym na dowodach” modelu medycyny – obejmujące ponad 100 udowodnionych działań tej zdumiewającej rośliny, w następujących chorobach:
Stwardnienie rozsiane
Zespół Tourette’a
Ból
Nerwica natręctw
Neuropatia splotu ramiennego
Insomnia
Wielospastyczność
Zaburzenia pamięci
Zaburzenia lękowe
Stwardnienie zanikowe boczne
Zapalenie jelit
Nowotwór
Uzależnienie od opiatów
Anoreksja
Dysfunkcja pęcherze moczowego
Astma oskrzelowa
Szkody po chemioterapii
Konstypacja
Demencja
Fibromyalgia
Jaskra
Uzależnienie od heroiny
Chłoniak
Nudności
Neuropatia
Otyłość
Phantom Limb
Urazy rdzenia kręgowego
Endotoksemia
Zawał/atak serca
Stres oksydacyjny
Cukrzyca: zaćma
Drgawki
Arytmia serca
Zmęczenie
Niewydolność wątroby
Niska odporność
Starzenie się
Zatrucie alkoholowe
Allodynia
Reumatoidalne zapalenie stawów
Wodobrzusze
Miażdżyca
Cukrzyca typu 1
Wysoki cholesterol
Uszkodzona wątroba
Zaburzenia menopausy
Uzależnienie od morfiny
Zaburzenia apetytu
Choroby słuchu
Dystonia
Infekcje Epsteina-Barra
Ginekomastia
Zapalenie wątroby
Nieszczelne jelito
Leukemia/białaczka
Zwłóknienie wątroby
Migreny
Onkowirusy
Łuszczyca
Grasiczak
Ponadto właściwości terapeutyczne tej rośliny podzielono na następujących ponad 40 działań farmaceutycznych:
Środek przeciwbólowy
Neuroprotekcyjne
Przeciwskurczowe
Przeciwlękowe
Czynnik hamujący martwicę guza
Przeciwzapalne
Antyproliferacyjne
Apoptotyczne
Chemoprewencyjne
Przeciwdepresyjne
Przeciwwymiotne
Rozszerzające oskrzela
Antyprzerzutowe
Przeciwnowotworowe
Przeciwutleniaczowe
Kardioochronne
Wątroboochronne
Preciwguzowe
Hamujące enzymy
Modulujące odporność
Przeciwangiogeniczne
Regulujące w górę autofagię
Inhibitor acetylocholinoesterazy
Przeciwpłytkowe
Blokujące kanał wapniowy
Zatrzymujące cykl komórkowy
Inhibitor cykloksygenazy
Glycine agents
Immunomodulatory: T-Cell down-regulation
Intracellular adhesion molecule-1 inducer
Matrix mettaproteinase-1 inhibitor
Neurogeniczne
Inhibitor powstawania płytek
Vascular Endothelial Growth Factor A inhibitor
Antyapoptotyczne
Antyproliferacyjne
Antipsychotyczne
Przeciwwirusowe
Caspase-3 activation
Chemosensitizer
Immunosupressive agent
Interleukin-6 upregulation
Tumor suppressor protein p53 upregulation (przepraszam, ale tu trzeba by mieć pod ręką speca medycznego, poddaję się – przypis tłumacza)
Dzięki nowoczesnym badaniom naukowym, nie jest już uważane za ściśle „teoretyczne” to, że marihuana ma do odegrania ważną rolę w medycynie. Zwiększa się ruch mający na celu wyrwanie z powrotem kontroli od władzy, której głównym celem wydaje się być podporządkowanie ludzkiego organizmu kontroli populacji (pobudki polityczne) – co w XX wieku francuski filozof Michel Foucault nazwał biosiłą, i nie obudzić prawdziwej mocy uzdrawiania wewnątrz ciała wszystkich członków społeczeństwa. Nawet instynkt do użytku rekreacyjnego – pomyśl o etymologii: do odtworzenia – powinien być dozwolony, tak długo, jak ci, którzy zdecydują się wykorzystywać konopie zamiast tytoniu i alkoholu (i leków na receptę), nie powodują szkód dla siebie lub innych. Jak wiele zgonów przypisuje się corocznie marihuanie w porównaniu z innymi społecznie uznawanymi czynnikami rekreacyjnymi, nie wspominając o lekach na receptę, które są trzecią główną przyczyną śmierci w krajach rozwiniętych?

W końcu polityka otaczająca dostęp do marihuany i prawdy o jej właściwościach leczniczych jest sprawą tak mocno upolitycznioną, że wątpliwe jest by sama nauka pokonała zniekształcony obraz charakterystyki medialnej o niej jako o „niebezpiecznym narkotyku”, a na pewno impas reprezentowany przez prawa federalne przeciwko jej posiadaniu i użytkowaniu. Wszystko co możemy zrobić to opowiadać się za prawami podstawowymi jakie wszyscy posiadamy jako wolni mężczyźni i kobiety, i naszym wrodzonymi prawami, czyli tak długo, jak to co robimy nie koliduje z wyborami i prawami innych osób, powinniśmy swobodnie korzystać z ziół/jedzenia/tekstyliów, które swobodnie kiełkują i wyrastają z tej ziemi, skoro Bóg/Natura swobodnie je udostępniają.

Źródło: wolnemedia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz