środa, 14 października 2015

MONSANTO stanie przed sądem.

Źródło: Internet
Producent rakotwórczego herbicydu został pozwany przez dwóch obywateli amerykańskich.

Oskarżają oni firmę o świadome wprowadzanie opinii publicznej w błąd, jeśli chodzi o szkodliwość preparatu Roundup, który, jak twierdzą, spowodował, że zachorowali.
Jak informuje portal CommonDreams.org, oba pozwy zostały złożone pod koniec września. Sześć miesięcy temu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła w swoim raporcie glifosat, główny składnik herbicydu, którego zadaniem jest zabijanie chwastów, jako rakotwórczy. W tym samym czasie także California Environmental Protection Agency wydała oświadczenie, że rozpocznie oznaczanie tego chemikalium w podobny sposób.
 
Pierwszy z pozwów, wniesiony 22 września 2015 r. przez Judy Fitzgerald, zawiera dane o jej chorobie – kobieta zachorowała w 2012 r. na białaczkę, po tym, jak pracowała w ogrodnictwie i regularnie była narażona na kontakt z preparatem Roundup.
Drugi pozew, złożony w Los Angeles przez Enrique Rubio, informuje o pracy mężczyzny, który rozpylał Roundup na warzywach i owocach. Jak czytamy w piśmie prawniczym, „było to przyczyną poważnych obrażeń”. W 1995 r. zdiagnozowano u niego raka kości.
 
Przez prawie 40 lat gospodarstwa rolnicze na całym świecie korzystały z Roundupu, nie zdając sobie sprawy z jego szkodliwości” – czytamy w pozwie Rubio. „Wszystko dlatego, że gdy wprowadzono glifosat, Monsanto reklamowało go jako prawdziwy przełom technologiczny: według nich zabijał on prawie każdy chwast, nie robiąc jednocześnie krzywdy ludziom ani zwierzętom. Oczywiście historia pokazała fałsz tych twierdzeń”.
Na największe ryzyko narażeni są pracownicy centrów i szkółek ogrodniczych oraz ogrodnicy. „Pracownicy rolnictwa stali się po raz kolejny ofiarami chciwości korporacji” – mówi pozew. Monsanto publicznie zapewniało, że Roundup jest nieszkodliwy, „wyciągając na światło dzienne sfałszowane dane i ośmieszając uzasadnione badania dotyczące niebezpieczeństw związanych z używaniem preparatu. Monsanto prowadziło długą kampanię dezinformacji, by przekonać instytucje rządowe, rolników i opinię publiczną, że Roundup jest bezpieczny”.
 
Drugi z pozwów podaje interesującą informację – według skarżącego federalna instytucja Environmental Protection Agency (EPA) zmieniła pod naciskami Monsanto kwalifikację glifosatu z „prawdopodobnie raktotwórczego” na „niepowodujący nowotworów u ludzi”.
Adwokatka pana Rubio, Robin Greenwald, powiedziała, że spodziewa się kolejnych pozwów wymierzonych w Monsanto i inne korporacje biotechnologiczne, jako że świadomość kancerogenności glifosatu rośnie.



Źródło: http://nowyobywatel.pl

3 komentarze:

  1. A teraz pomyślcie o tym, że Monsanto sprzedaje zmodyfikowaną genetycznie kukurydzę NK603 (tzw. Roundup Ready) która wymaga podlewania hektolitrami preparatu Roundup. Powstaje pytanie, ile glifosatu pozostaje w tej kukurydzy po jej zebraniu z pól.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe http://faktydlazdrowia.pl/glifosat-w-srodku-chwastobojczym-obecny-w-moczu-polakow-odpowiedzialny-za-rozprzestrzenianie-sie-raka-piersi-ostrzegaja-naukowcy/

    OdpowiedzUsuń
  3. NIE DLA UPRAW GMO W POLSCE!!!! PODPISZ PETYCJE ZAKAZ UWALNIANIA GMO DO ŚRODOWISKA!!!! WWW.PETYCJE.PL/12423

    OdpowiedzUsuń