poniedziałek, 5 października 2015

JOD - niedoceniony pierwiastek życia. Obalone mity na temat jego szkodliwości!



Źródło: Internet
Podręczniki medyczne zawierają kilka istotnych fragmentów dezinformacyjnych o niezbędnym elemencie, jakim jest jod, które mogą przyczynić się do powstania większej ilości ludzkiego cierpienia i śmierci niż w obu wojnach światowych łącznie. – Dr. Guy Abraham

Studenci medycyny od dziesiątek lat wpajane mają, że suplementacja jodem jest niebezpieczna lub że nie wolno brać jodu powyżej dawki, jaka jest rekomendowana. Efektem tego typu nauki jest fakt, że wiele osób niepotrzebnie choruje. 

Jod to prosty pierwiastek śladowy, bez którego można bardzo ciężko zachorować, a jego brak w organizmie może doprowadzić nawet do śmierci.
Stosunkowo niedawno odkryto, że receptory jodu znajdują się na każdej komórce naszego organizmu. Co to oznacza? Każda komórka naszego ciała reaguje na jod i go potrzebuje. Reaguje pod warunkiem, że ma go dostarczanego do organizmu i to w odpowiednich ilościach.

Zapotrzebowanie na jod zaczyna się praktycznie od chwili poczęcia dziecka. Potrzebny jest on zarówno ciężarnej matce, jak i samemu płodowi.
Jeśli każda komórka naszego ciała posiada receptory jodu, to oznacza, że nasze zapotrzebowanie na ten pierwiastek jest znacznie większa niż do tej pory sądzono.
Tak jak wspomniałam ma on bardzo duże znaczenie już podczas rozwoju płodu. I nie musi dochodzić do drastycznych jego niedoborów, aby miało to wpływ na prawidłową budowę kształtującego się dopiero co ciała. Jego niedobór może przyczynić się do wrodzonej niedoczynności tarczycy, do poronienia, a w skrajnych przypadkach do urodzenia martwego dziecka. Matki karmiące piersią mogą mieć problemy z zapewnieniem dziecku odpowiedniej ilości jodu w mleku.

Czy można przedawkować jod?
Jod jest jednym z najbezpieczniejszych znanych nam pierwiastków niezbędnych człowiekowi do życia. Aktualnie obowiązujące w Polsce dzienne zalecane spożycie jodu wynosi 150 µg (mikrogramów) dziennie. Badania naukowe dowiodły jednak, że spożycie jodu nawet 1000 krotne większe od zalecanego jest zupełnie bezpieczne dla naszego organizmu!

Jak to możliwe, że podręczniki medyczne tak się mylą i dlaczego jest tak wiele medycznych publikacji na temat szkodliwości tego pierwiastka?
Problem tkwi w tym, że bardzo poważne skutki uboczne podawania jodu przypisuje się samemu pierwiastkowi, jako całości, natomiast nie rozgranicza się go na dwie grupy.

Istnieją dwie formy jodu:
  • forma nieorganiczna i nieradioaktywna
  • forma organiczna i radioaktywna.

Bardzo wiele publikacji na temat tego pierwiastka dotyczy formy organicznej i radioaktywnej, która faktycznie jest szkodliwa dla organizmu. Mało tego ta właśnie forma jodu dodawana jest do lekarstw, które produkują firmy farmaceutyczne! I faktycznie po zażyciu tych „jodowych” medykamentów występują opisywane skutki uboczne jak zatrucie organizmu, czy przy leczeniu niedoczynności, nagle występuje nadczynność. Dlatego lekarze, boją się zapisywać jod, bo zobowiązani są do wypisywania recept na lekarstwa produkowane przez firmy farmaceutyczne.

Jod był pierwiastkiem, który jako pierwszy został przetestowany na ludziach. Trzy generacje lekarzy wykazały, że jod w formie nieorganicznej i nieradioaktywnej jest całkowicie bezpieczny i jest pierwiastkiem, który pomaga przy leczeniu wielu schorzeń. Paradoks polega na tym, że pomimo tylu badań niedobory jodu są najbardziej rozpowszechnione na świecie! Dzieje się tak dlatego, że ludzie nie są leczeni jodem, który ich organizm potrzebuje. 
http://sklep-silanatury.pl/
Istnieją badania, które oparte są na ponad stuletnim podawaniu jodu w bezpiecznej, nieograniczonej formie i wykazują, że jest skuteczny przy leczeniu takich chorób jak m.in.: paraliż, tętniaki, choroby tarczycy, hemofilia, zapalenie węzłów chłonnych, zatrucia metalami ciężkimi, astma, zapalenie oskrzeli, dna moczanowa, toczeń, owrzodzenia, odmrożenia, choroby stawu biodrowego, czy syfilis.
Już nawet w latach 1820-1840 ukazało się bardzo wiele publikacji opisujących korzyści wynikające ze stosowania preparatów zawierających jod nieograniczony. Jednak jak zwykle publikacje te dziwnym trafem zniknęły i zaistniała potrzeba kompletowania na powrót tej wiedzy.

Jak można zabezpieczyć się w zdrową formę jodu?
Płyn Lugola jest chyba obecnie najbardziej znaną i proponowaną formą nieorganicznego i nieradioaktywnego jodu. To wodny roztwór jodu i jodku potasu.
Opracował go francuski lekarz Jean Lugol w 1829 roku, jednak w Polsce preparat szerzej znany stał się dopiero w 1986 roku.
Jest łatwo dostępny i całkiem niedrogi.

Źródło: Jerzy Zięba

8 komentarzy:

  1. Pan Zięba ma rację dlaczego w to niektórzy nie wierzą?

    OdpowiedzUsuń
  2. A co z jodem zawartym w algach morskich np.Morszczyn pęcherzykowat

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy osoba z chorobą niedoczynności tarczycy Hosimoto może zażywać płyn Lugola ?

    OdpowiedzUsuń
  4. co to za receptory jodu, o których nigdzie nic nie ma?

    OdpowiedzUsuń
  5. Pan Zieba odżegnuje się od tego jakoby mówił żeby stosować płyn lugola na własna rękę. Zloty środek, wierze w to, ale nie wiadomo jak stosować. Czyli z kim się konsultować w tej sprawie skoro lekarze lekceważą ten płyn??

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepisy europejskie powodują, że każdy, kto poleca substancje jako lekarstwo nie będące oficjalnie zatwierdzonym lekiem, może być pociągnięty do odpowiedzialności. Proszę sobie poczytać etykiety na opakowaniach.
    Płyn Lugola pomaga też na migrenowe bóle głowy, depresję, oczyszcza organizm z toksyn. Polecam 3 krople płynu z wodą do picia lub wchłaniać przez skórę (plama na wewn. części przedramienia o średnicy ok. 6 cm. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiscie PIJE płyn lugola 10% i jednorazowo pije czasem po 40 kropel lekko...od 6 lat i nawet nie pamietam kiedy miałem katar!

    OdpowiedzUsuń