niedziela, 13 września 2015

Wpływ RELACJI międzyludzkich na ZDROWIE!

Źródło: Internet
Istnieje parę głównych czynników wpływających na nasze zdrowie. Należą do nich warunki środowiskowe związane z zatrutym i częściowo wyjałowionym środowiskiem naturalnym, wpływ naszym przekonań i myśli oraz relacje międzyludzkie. W tym artykule postaram się przybliżyć wpływ relacji międzyludzkich na stan naszego zdrowia.

Natura ma pewną cechę, a mianowicie to, że wszystko jest relatywne i łączy się ze sobą. Nie istnieje zjawisko odizolowania. Nawet nasze myśli nie są odizolowane. Wszystko to, co czujemy, myślimy i robimy, ma związek ze sobą, z planetą i z wszechświatem. Każde wydarzenie wynika z innych wydarzeń i jest dla nich impulsem. Wszystkie wydarzenia są relacyjne. Jesteśmy połączeni holograficznym związkiem ze wszystkim, co istnieje. A zatem, również nasze zdrowie i samopoczucie mają związek ze wszystkim innym.

W miarę rozwoju naszej świadomości uzyskujemy nowe spojrzenie na kwestię relacji międzyludzkich. Można je postrzec jako pewnego rodzaju kontrakty. Zawieramy je, by zdefiniować i określić granice dopuszczalnych zachowań. Jednostka, która przychodzi na świat podlega procesowi uspołecznienia.
Kontrakt zawiera niewypowiedziane, zazwyczaj zresztą nieświadome uzgodnienie dotyczące naszych zachowań wobec siebie nawzajem. Kontrakty mogą być zawierane pomiędzy dwiema osobami lub pomiędzy grupami ludzi – wówczas stają się norma społeczną.

Skoncentrujemy się teraz na kontaktach zawieranych przez dwoje ludzi. Jednak całe te rozważania odnieść będzie można do wszystkich rodzajów relacji.
Zdrowe pozytywne relacje są współzależne i opierają się na jasno określonych zasadach szczerości, wsparcia i troski. Pozostawiają miejsce na wolność, kreatywność i autoekspresję, a także na zdrową troskę i wzajemne zainteresowanie partnerów. Takie pozytywne kontakty stymulują rozwój uczestników interakcji.
Z drugiej strony, relacje wzajemnie zależne są tworzone w oparciu o negatywne, niezdrowe kontrakty, które ograniczają, trzymają na uwięzi, wykorzystują i kontrolują, a nawet zastraszają uczestników relacji. Blokują kreatywność, osobistą ekspresję i wolność, zaburzają naturalny proces rozwoju partnerów.

Wszyscy tworzymy zarówno pozytywne, jak i negatywne kontrakty. W większości przypadków nawet ich sobie nie uświadamiamy. Obszary naszego życia, które nie sprawiają nam trudności i dają satysfakcję, to te, w których zawarliśmy pozytywne kontrakty z innymi, oparte na wzajemnych pozytywnych przekonaniach.
Z kolei tam, gdzie pojawiają się problemy, zawarliśmy negatywne kontrakty. Kierując się ograniczonym poglądem na rzeczywistość, przyjmujemy określone postawy, budujemy ideologie, tworzymy style życia. Budujemy negatywne psychiczne kontrakty, które mają zagwarantować, że inni będą zachowywać się w sposób odzwierciedlający nasz ograniczony pogląd na rzeczywistość. Główną przyczyną zawierania negatywnych kontraktów jest nasz lęk, ucieczka przed tymi uczuciami i doświadczeniami, które mogą nam zagrażać. Poprzez negatywne kontrakty blokujemy nasze siły życiowe, a tym samym – energię twórczą.
Podstawą negatywnego kontraktu jest nie tylko nasz lęk przed doświadczeniem życiowym, lecz także negatywny światopogląd. Nasze negatywne przekonanie jest zazwyczaj nieświadome i wynika z urazu doświadczonego w dzieciństwie. Na przykład dziewczynka bita lub w inny sposób surowo karana przez ojca może nabrać przekonania, że wszyscy mężczyźni są okrutni. To nauczyło ją postępowanie pierwszego mężczyzny w jej życiu, własnego ojca. Jako osoba dorosła będzie zapewne unikać mężczyzn lub mieć zaburzone kontakty z powodu swoich negatywnych oczekiwań. Zbuduje negatywne kontrakty odrzucające mężczyzn w ogóle lub będzie wchodzić w związki z brutalnymi i okrutnymi mężczyznami. Związki te będą potwierdzać jej dziecięce przekonanie.

Kontrakty, gdy już zawrzemy, są wprawiane w ruch i pozostają w ruchu. Każdorazowe zrealizowanie negatywnego kontraktu wzmacnia nasz negatywny pogląd na życie. Pogląd ten umacnia się coraz bardziej i ogranicza nas w coraz większym stopniu jednocześnie z każdym negatywnym doświadczeniem. Mówiąc inaczej, negatywny kontrakt wzmacnia negatywną formę myślową. Gdy negatywne przekonanie jest dość długo pielęgnowane, zaczyna manifestować się w naszym ciele. Początkowo jako ból, który przychodzi i odchodzi dając nam sygnał, że coś jest niewłaściwe. Ból jest naszym posłańcem, który niesie informację. Jeśli zbagatelizujemy pierwsze symptomy zaczynamy chorować. Każdy ma swoje ulubione miejsce, w które przenosi negatywne myśli. Często te części ciała połączone są w pewnym sensie z wzorcami, które przypisane są społecznie, np. kobiecość i bycie matką to piersi kobiety i kobiece narządy płciowe.
Mogą to być również przekonania dotyczące dziedziczenia chorób, np. w mojej rodzinie umiera się na raka, więc i ja umrę na raka.

Podsumowując, dochodzimy do wniosku, że choroba, która nabyta jest w ciągu naszego życia (nie mam na myśli chorób, z którymi rodzimy się - to całkiem inna historia) jest efektem naszych wewnętrznych przekonań zbyt długo pielęgnowanych.
Aby pozbyć się skutku, czyli choroby, należy pozbyć się również negatywnego wzorca przekonań. 




Źródło: Barbara Ann Brennan, Światło życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz