piątek, 11 września 2015

Lecznicze właściwości JODU, przy leczeniu niedoczynności i nadczynności tarczycy.

Źródło: Internet
Jak to się stało, że w dzisiejszych czasach unika się jodu, podczas gdy przed drugą wojną światową nieograniczona forma jodu była z sukcesami stosowana jako panaceum niemalże na wszystko?

Zacznijmy od tego, czym jest jod?

To prosty pierwiastek śladowy, bez którego można bardzo ciężko zachorować, a jego brak w organizmie może doprowadzić nawet do śmierci.
Stosunkowo niedawno odkryto, że receptory jodu znajdują się na każdej komórce naszego organizmu. Co to oznacza? Każda komórka naszego ciała reaguje na jod i go potrzebuje. Reaguje pod warunkiem, że ma go dostarczanego do organizmu i to w odpowiednich ilościach.

Warto, też wiedzieć, że istnieją dwie formy jodu:
  • forma nieorganiczna i nieradioaktywna – jest to forma potrzebna dla organizmu i nieszkodliwa, a wręcz wskazana, którą kiedyś leczono wiele chorób.
  • forma organiczna i radioaktywna – jest to forma szkodliwa i tym właśnie jodem leczy się ludzi w obenych czasach.

    http://sklep-silanatury.pl/
Żeby lepiej wyobrazić sobie szkodliwość formy organicznej i radioaktywnej jodu przytoczę tutaj historię z Czarnobylem. Jak większość z nas wie, a niektórzy przeżyli to na własnej skórze, w 1986 nastąpiła katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu. W wyniku czego w powietrzu unosiły się pyły jodu radioaktywnego i mieszkańcy wielu krajów Europy zostali nim zatruci.
W obecnych czasach tą właśnie formę jodu używa się do leczenia chorób tarczycy. Jest to tak zwana metoda leczenia RADIOJODEM. Zainteresowanych odsyłam do obszernej literatury, którą można znaleźć w internecie.
Należałoby w tym miejscu zadać sobie pytanie, jak to możliwe, że coś, co było szkodliwe w latach 80-tych dzisiaj jest wykorzystywane w lecznictwie?

Jeśli chodzi o formę nieorganiczną i nieradioaktywną spotykana jest w lecznictwie w dwóch postaciach:
  • jako płyn o nazwie Lugola – mieszanka jodu i jodku potasu
  • jako tabletka, czyli płyn Lugola w formie sproszkowanej (niestety dostępny tylko w USA).
I to o tej formie będzie mowa w tym artykule.
Istnieje wiele badań, które wykazały skuteczność w leczeniu niedoczynności tarczycy i uwaga nadczynności tarczycy właśnie płynem Lugola.
Jednym z powodów niedoczynności tarczycy jest właśnie brak jodu. I o ile przy samej niedoczynności nie trzeba zbytnio zachwalać właściwości jodu, bo wiadomym jest, że należy te braki uzupełnić, to na pewno dla osób chorych na nadczynność tarczycy będzie to pewnym zaskoczeniem.
Osoby z niedoczynnością tarczycy powinny ewentualnie zweryfikować rodzaj przyjmowanego jodu i jego dawkę.

Obecnie nadczynność tarczycy leczy się w następujący sposób:
  • przepisuje się jeden z wielu proponowanych sztucznych specyfików
  • stosuje radioaktywny jod
  • lub po prostu chore osoby poddawane są operacji wycięcia chorego miejsca.
Natomiast około 100 lat temu choroby tarczycy leczono jodem nieorganicznym i nieradioaktywnym odnosząc wiele sukcesów i skuteczność w postaci wyleczenia (a nie łagodzenia objawów) sięgającą około 90% leczonych przypadków.

Podam kilka nazwisk lekarzy, którzy stworzyli wiele opracowań na temat skuteczności jodu i samego twórcę płynu Lugola:
  • dr Lugol – twórca płynu Lugola
  • dr Biedla
  • dr Trousseau
  • dr Beebe
  • dr Abraham
  • dr Fleechas
  • dr Brownstein.
Jak wynika z badań i praktyki wielu tysięcy ludzi przez ponad 100 lat, podawanie jodu w formie właściwej dla organizmu człowieka prowadzi do wyleczenia chorób tarczycy, w tym także nadczynności oraz do normalizacji funkcjonowania tarczycy.
Na podstawie tych medycznych doświadczeń stwierdzono, że optymalna dawka jodu dla człowieka, która w pełni zaspokaja rzeczywiste zapotrzebowanie całego organizmu to około 12,5 mg dziennie. Przy leczeniu dawka musi być relatywnie większa.

Aktualnie obowiązujące w Polsce dzienne zalecane spożycie jodu to 150-300 µg, czyli 0,000150,0003 grama.
Jod pomaga i pomagał również w leczeniu wielu innych schorzeń takich jak astma, dna moczanowa, zapalenie oskrzeli, gangrena, guzy piersi, migreny itp.

Właściwa suplementacja jodem wskazuje także zwiększone usuwanie toksyn z organizmu. Przy zastosowaniu tylko 3 tabletek w moczu osób, które je wzięły, pojawiło się 20 razy więcej związków bromu i fluoru. Organizm po zażyciu właśnie jodu pozbywa się ich z duża prędkością.

Źródło: Jerzy Zięba

1 komentarz:

  1. lekarze to ignoranci i bezwzględni cynicy za pieniądze zdolni są do każdej niegodziwości.Moi znajomi również cierpią na Morgellankę ,ale do kogo się udać po pomoc? Kto pozwolił na eksperyment w Polsce? Kto eksperymentuje w Polsce z bronią sejsmiczną i nanotechnologią? Może Rydzykowi?

    OdpowiedzUsuń