czwartek, 24 września 2015

Jak dobierać dla siebie odpowiednie kamienie szlachetne?


Źródło: Internet
Zanim zaczniecie stosować jakiś minerał do poprawy samopoczucia swojego czy domowników, pamiętajcie, by go oczyścić, to bardzo ważne oraz dokładnie rozpoznać jego energię. Obracajcie go w dłoniach, sprawdzajcie, z której strony „mocniej” działa. 

Przykładajcie go sobie na splot słoneczny, między brwiami, na czubek głowy, pod kark, kość ogonową. Wsłuchujcie się w reakcje swojego ciała i kości. Najczęściej, jeżeli są jakieś niedomagania układu kostnego czy schorzenia reumatyczne – można prócz mrowienia odczuć chłód lub tzw. wiatr w kościach.
Po ułożeniu kamienia na chorym miejscu, już po kilku minutach często odnosi się wrażenie, jakby przykleił się do skóry. Niekiedy, po zdjęciu go, skóra jest wyraźnie zaczerwieniona, co zdumiewa największych sceptyków. Najczęściej można to zaobserwować na czole, klatce piersiowej i szyi. Jeżeli w trakcie testowania danego minerału lub podczas seansu uzdrawiającego czy relaksacyjnego odczujecie dyskomfort, irytację, przygnębienie lub niepokój, odłóżcie go na bok. Oznacza to, że akurat w tym momencie jego energia jest za silna lub wręcz zbyteczna.

Trzeba pamiętać, że podlegamy nieustannym przemianom. Zmieniają się nasze wibracje, nasz potencjał energetyczny. Wiedzą o tym dobrze osoby, które medytują lub zajmują się różnymi terapiami. Dlatego do kamieni trzeba podchodzić z dużym wyczuciem i wsłuchiwać się mentalnie w ich wibracje. Kto tego nie umie, powinien zawierzyć pierwszemu wrażeniu, kiedy sięga po minerały. To, co pomogło nam rok temu, dziś może wcale nie działać lub oddziaływać za mocno. W takim przypadku trzeba sięgnąć po inny minerał w tym samym kolorze.
Kiedy mamy wątpliwości, jaki kamień wybrać spośród minerałów tego samego koloru – można wysypać je na miękką tkaninę rozłożoną na stole. Zamknąć oczy i delikatnie kilka centymetrów nad nimi przesuwać dłonią w powietrzu. Równocześnie w myślach lub na głos zapytać, który będzie w tej sytuacji, schorzeniu itp. najbardziej odpowiedni. Jeżeli poczujecie w palcach czy na środku dłoni szczypanie, ciepło, mrowienie, to należy iść tropem tego sygnału i nie otwierając oczu ująć kamień w palce. Potem położyć na środku dłoni i wczuć się w jego energię i dopiero ułożyć na właściwym miejscu.
Podobnie też wybiera kamienie do pracy z czakramami. Ale można też wybierać kamień inaczej – zamknąć oczy i „na ślepo” wyciągnąć go tak, jak się wyciąga los. Przecież to wybiera nasza podświadomość.

Oczywiście należy poznać podstawową wiedzę z zakresu działania danego kamienia i jego właściwości oraz wypływu koloru na nasz organizm. 

O sile i stopniu oddziaływania minerałów stanowi wiele czynników, m.in. barwa, skład chemiczny, gęstość, twardość, przejrzystość. Ludzie kamienie stosować mogą m.in. w celu oczyszczenia się, doenergetyzowania, rozwoju zdolności paranormalnych, wyciszenia czy poprawy zdrowia oraz dodania sił witalnych.

Większość litoterapeutów preferuje surowe, nieoszlifowane minerały, co najwyżej oczyszczone w bębnie. Są jednakże i zwolennicy dobrze oszlifowanych kamieni. Od Was zależy, na które się zdecydujecie. Istotne są wibracja koloru i energia, jaką emanuje dany kamień ze względu na swój skład chemiczny i zawartość pierwiastków śladowych.



Źródło: naturaity

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz